niedziela, 29 stycznia 2017

Karnawał w Rio

Biorąc udział w konkursie fotograficznym, w tym miesiącu szukałam pomysłu na sesję w temacie karnawałowym. Doszłam do wniosku, że nic nie jest bardziej karnawałowe niż karnawał w Rio De Janeiro. Moją modelką została 2013 Holiday Barbie AA o moldzie Pazette.


Jako podkład muzyczny polecam Block B - Her, nie mogę tego ostatnio wyrzucić z głowy ;)


Czyż nie miło byłoby usłyszeć:
"Jezu, jakie słowa są potrzebne? 
Wszyscy nazywają cię arcydziełem
Tylko odrobina ciebie
Będę cię poważnie cenił, kochanie, ye ye
Każda cząstka ciebie jest taka piękna"? ;)

Wracając do lalki...
Wszystko co widać na zdjęciach wykonywałam własnoręcznie. I chociaż starałam się oddać blask i przepych prawdziwego karnawału, to nie jest to proste zadanie, szczególnie przy ograniczonym czasie. Można więc uznać, że moja Pazette prezentuje skromniejszą, podstawową wersję stroju karnawałowego ;D








20 komentarzy:

  1. Pazette jest piękna, ale ten strój...! Normalnie zaniemówiłam, myślałm, że to jakaś kolekcjonerska, karnawałowa panna. Efekt jest niesamowity!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Aniu, bardzo mi miło :) Ostatnio coraz częściej sięgam po koraliki i bawię się ich wyszywaniem. Jest to dość proste, relaksujące zajęcie i pozwala zamaskować drobne mankamenty szycia.

      Usuń
  2. Poczułam się jakbym była w Rio :) Przepiękny strój!Wygląda bardzo profesjonalnie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) Byłoby lepiej gdybym stworzyła całą platformę niczym na paradzie w Rio, ten temat zdecydowanie można rozwinąć, pomysłom nie ma końca ;D

      Usuń
  3. teledysk zabawny - duży ptak
    jeszcze długo będzie mi przed
    oczyma jako współpasażer tkwił :)

    urzekły mnie piórka na kostkach nóg -
    ale to Pazette jest przecież tym
    arcydziełem z piosenki!!! CUDO ♥♥♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Inko, cieszę się że wyłapałaś ten niuans, tak właśnie dość wyraźnie sugerowałam na połączenie Pazette z główną bohaterką piosenki ;D A tak serio to od 3 dni chodzę non stop nucąc refren "Dżizas...", nie mogłam więc się nie podzielić :D

      Dzięki za odwiedzenie bloga, pozdrawiam :)

      Usuń
  4. To co zrobiłaś - to jest arcydzieło! Az trudno uwierzyć, że ten przemyślany w każdym detalu kostium to chałupnicza robota!:D Sama lalka tez jest przepiękna, chyba pierwszy raz spotykam się z tym moldem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję śicznie :) A strój absolutnie nie był planowany w każdym detalu, urok pracy z koralikami polega na tym, że wszystko wychodzi w praniu i wizja zmienia się z minuty na minutę ;D Lalka z moldem Pazette była na mojej wishliście i to jedyna przedstawicielka tego rodzaju w moim zbiorze, polecam też inne jej wcielenia, wszystkie są piękne :)

      Usuń
  5. Lalka z mojej wishlisty, ale co tam ona! Ten strój jest fenomenalny!! Masz talent :) super super super

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie Pazette również była na mojej wishliście, wersja Holiday 2013 wypada bardzo fotogenicznie, więc na nią się zdecydowałam. Dzięki za miłe słowa i odwiedziny na blogu, pozdrawiam :)

      Usuń
  6. Gorący karnawał w Rio, aż chce się tańczyć patrząc na lalkę i jej strój. Prześliczny. Jestem po wrażeniem. Czuje się ducha karnawału.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo :) Zawsze mam problem żeby nadać tą dynamikę przy lalkowych sesjach i obawiałam się, że ta panna jest zbyt spokojna i nie oddaje w pełni tanecznych klimatów rodem z Rio.

      Usuń
  7. Genialny kostium! Mattelowska Luciana chowa się przed dziełem Twoich rąk, efekt wyszedł rewelacyjnie i bardzo mi się podoba. Wyjątkowej urody Pazette doskonale pasuje do tej stylizacji :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! ;D Ale jednak Luciana jest jedyna i niepowtarzalna, gdyby tylko Mattel dopuścił ją w niższej cenie ;)

      Usuń
  8. Z tym kostiumem jej do twarzy. Wygląda wspaniale!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo. Miło mi, że zajrzałaś, pozdrawiam :)

      Usuń
  9. Naszyłaś się , nadziobałaś, podziwiam. Czasem myślę o wyszywaniu koralikami iiiii na tym się kończy hehe. Niesamowity strój!!! Masz duuuużo więcej cierpliwości ode mnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Moniko :) Akurat tak się składa, że wyszywanie koralikami działa bardzo relaksująco i wychodzi mi lepiej niż samo szycie, w którym wciąż mam spore braki, co mnie frustruje.

      Usuń