poniedziałek, 3 października 2016

Pierwszy reroot z nici

Zainspirowana dokonaniami innych lalkowych kolekcjonerów z dollsforum w dziedzinie rerootu z nici, postanowiłam sama spróbować. Mogę stwierdzić, że to super alternatywa, polecam każdemu :) Moim zdaniem dużo łatwiejszy niż reroot sztucznymi włosami. Dużo szersza paleta i wybór kolorów z możliwością ich mieszania, łatwo można dobrać długość, łatwo się dzieli i związuje pasma, nawet łatwiej się je przekłada przez dziurkę igły. I jakoś wcale dłużej mi się nie zeszło, bo w głębi główki nie musiałam uzupełniać każdej dziurki, bez tego i tak reroot wyszedł gęsty.

Ochotniczką do tego eksperymentu została DOTW Filipinka (jedna z Bliźniaczek), która miała strasznego klejgluta w głowie, który wypływał i nieustannie przetłuszczał jej krótkie włosy. Oto efekty rerootu:

BLACKPINK - Boombayah

Jako podkład muzyczny polecam debiutancką piosenkę girlsbandu BLACKPINK - Boombayah ;)


Użyłam jakichś nici do jeansów, bo akurat taki zestaw miałam. 
Teoretycznie są one wytrzymalsze, ale poza tym wydaje mi się, że są gładsze. 


 Zmieszałam dwa odcienie fioletu (po 2 nitki każdego koloru w paśmie) i do niektórych pasemek, szczególnie tych z przodu, dodałam pojedyncze granatowe nitki. Pasma związywałam po środku supełkiem i rootowałam typową metodą supełkową. 



Z boku zrobiłam flocka drobno pociętymi strzępami nici.



Kurteczka i spodnie z kolekcji niemiłejmoniki, ogromnie mi się podobają :)




27 komentarzy:

  1. Wygląda rewelacyjnie! Ale zakochałam się w jej spodniach <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdaje się, że strój od niemiłejmoniki skradł cały post, nie dziwię się jest świetny ;D

      Usuń
  2. Piękna, nowoczesna dziewczyna! Fryzura wyszła wspaniale! Coraz częściej myślę o reroocie z nici... ten jest rewelacyjny!
    No a ubranie - to coś fantastycznego! Bardzo mi się podoba cała stylizacja!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Olu, zachęcam do spróbowania rerootu z nici, będę wyczekiwała jego efektów :)

      Usuń
  3. Osobiście nie jestem fanką rerootowania lalków czymś innym, niż włosy, ale tutaj rezultat jest obłędny!

    I te spoooodnie <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lunatyczko, nie ma co się wzbraniać, taka różnorodność fryzur jest korzystna w lalkowym świecie :)

      Usuń
  4. Mam pytanie dlaczego z twojego bloga znikły wszystkie fotoopowieści z czasopisma Barbie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety nie mogę publikować skanów czasopism, ze względu na prawa autorskie wydawcy. Z tego względu musiałam je usunąć z bloga. Bardzo żałuję, ponieważ udało mi się zebrać dość obfity zbiór archiwalnych numerów magazynu Barbie, które zawierają wiele wspaniałych opowiadań.

      Usuń
  5. Genialne ciuchy! Sama myślałam nad podobnymi spodniami - tj. nad uszyciem takich dla laluszek. Teraz widzę, że nie był to zły pomysł, bo wyglądają na lalce świetnie! Kwestia wypracowania dobrego kroju... :-) Reroot wyszedł Tobie po prostu super! I jeszcze flok! Panna zupełnie inaczej wygląda. Ech... Ty to masz zdolną główkę i rączki :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, bardzo się cieszę, że moje szalone lalkowe pomysły przypadły Ci do gustu :)

      Usuń
  6. wspaniały efekt!!!
    czekam na cdn. :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Inko, jeszcze nie wiem co to będzie, ale na pewno coś jeszcze zrerootuję nićmi :)

      Usuń
  7. Pięknie jej w tym kolorze.
    Zresztą, co ja mówię, od zawsze marzę o ciemnym fiolecie na SWOICH włosach... ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spróbuj! Ostatnio podobają mi się kolorowe końcówki włosów, ciemny fiolet lub granat :)

      Usuń
  8. Świetny ten reroot niciany! I daje tyle możliwości, których nie mają syntetyczne włosy - te z nitki można wielokrotnie formować, zakręcać i prostować. Stylizacja też doskonale podkreśla awangardowy look :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) To prawda, nitki mogę dość łatwo rozczesywać grzebieniem, wiązać czy układać, są dość podatne.

      Usuń
  9. No superancko wyszedł te reroot. Aż się sama rozejrzałam po swoich lalkach, ktorej bym mogła takie włosy powszczepiać hehe. Wyglądają jak mini warkoczyki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie, gorąco polecam taki reroot! A zobacz jaką furorę zrobiły Twoje ciuszki, dziękuję serdecznie za wszystkie udane zakupy u Ciebie ;D

      Usuń
  10. Hehe , właśnie widzę że ubranko się podoba. Czasem udaje mi się coś fajnego udziergać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jako stała klientka mogę poświadczyć, że dużo częściej niż tylko czasem. A moje lalki oczekują na nową kolekcję jesień/zima ;)

      Usuń
  11. Fajny pomysł. Laleczka wygląda jakby miała dredy... ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam chęć jeszcze zrobić bardziej realistyczne dredy u jakiejś lalki ;)

      Usuń
  12. Ładnie ci wyszedł ten reroot.Nigdy nie próbowałam tego sposobu.

    OdpowiedzUsuń
  13. olaboga - przepadlam...ze mold wiadomo, ze kolory wiadomo, ze ubranka wiadomo...ajajajj

    OdpowiedzUsuń
  14. Ale cudo. Z nitek? Nie wpadłam na to, że się nadają. Muszę też spróbować.

    OdpowiedzUsuń