sobota, 20 lutego 2016

Liebster Award

Bardzo dziękuję za nominację do Liebster Award od autorki świetnego bloga: Aya w Świecie Lalek. Jeśli ktoś nie zna, to gorąco polecam, blog pełen pomysłów, inspiracji, pięknych lalek i ubranek :)


Pokrótce przedstawię Zasady Liebster Award:

1. Dziękujemy osobie, która nas nominowała i podajemy link do jej bloga.
2. Umieszczamy post i obraz nagrody na swoim blogu.
3. Odpowiadamy na 11 zadanych pytań, zadanych przez nominującego.
4. Nominujemy 5 kolejnych blogów z mniejszą niż 200 listą obserwujących.
5. Tworzymy 11 pytań.
6. Umieszczamy je w swoim poście. 
7. Informujemy osoby które zostały wybrane.

Poniżej moje odpowiedzi na pytania zadane przez Ayę:

1) Od jak dawna zajmujesz się tzw. szeroko pojętym lalkowaniem i co skłoniło Cię do tego?

W lalkowe hobby zaczęłam wkręcać się od września 2013 roku. Wyszło jakoś przypadkiem. Jak to na youtubie bywa wędrowałam od filmiku do filmiku, aż trafiłam na "Kolorowy wiatr" Edyty Górniak, który przypomniał mi moją ukochaną bajkę z dzieciństwa - Pocahontas. Później skojarzyłam, że była taka ładna lalka Pocahontas i zaczęłam szukać jej zdjęć w internecie. Przeżyłam szok, gdy okazało się, że było kilka modeli tej lalki, a także inne postacie z bajki doczekały się wersji lalkowej. Tak mnie pochłonęły te poszukiwania, że zawędrowałam na lalkowe blogi i odkryłam cały świat miłośników lalek - DOROSŁYCH kolekcjonerów i zbieraczy, którzy wyczyniają z lalkami fantastyczne rzeczy, serwując im totalne metamorfozy. Sama zachciałam spróbować COŚ zrobić i wyciągnęłam moje Staruszki, które uchowały się z czasów dzieciństwa. Zanim się obejrzałam przepadłam z kretesem, a nowe lalki zaczęły pojawiać się stadnie :)


2) Czy w swoim najbliższym otoczeniu znasz osoby, które tak jak Ty, posiadają lalkowe hobby?

Niestety nie znam nikogo takiego. Dopiero po wejściu w świat miłośników lalek poznałam nowych znajomych podzielających to zainteresowanie, z którymi można gadać bez końca, wymieniać pomysły i wzajemnie się wspierać w lalkowym hobby :)

3) Jaką lalkę obecnie poszukujesz?

Muszę przyznać, że obecnie dość skutecznie wykosiłam swoją Wishlistę i jestem bardzo zadowolona z posiadanego zbioru lalek. Uparcie poszukuję jednak wciąż dwóch postaci: Barbie Grace Kelly oraz Kena DOTW Japan. Prowadzę także poszukiwanie idealnej Kiry, na którą wytypowałam Kirę Surf City.

  


4) Jakich lalek na pewno nie kupisz?

Zdążyłam się przekonać, że nigdy nie należy mówić nigdy. Lalki nie przestają mnie fascynować. Modele, które kiedyś ominęłam bez większego zainteresowania z czasem przykuły moją uwagę i zyskały sympatię. Nie wiadomo więc w jakim kierunku dalej pójdzie moje zbieractwo. Jak dotąd staram się trzymać lalek Barbie od Mattela. Na chwilę obecną mogę więc powiedzieć, że nie kupię Monster High ani EAH. Z prostej przyczyny, jak mi się spodoba jedna, to potem szybko rzucę się na następne i popłynę z kolejnymi zakupami ;D Nie kupię też lalek wybitnie kolekcjonerskich i bardzo drogich, staram się dostosować to hobby na moją kieszeń.

5) Twoja najciekawsza/najśmieszniejsza/najdziwniejsza/najsmutniejsza lalkowa przygoda... Czy wydarzyło się coś takiego? 

Bardzo trudne pytanie. Lalkowe hobby sprowadziło na mnie wiele nowych sytuacji i doświadczeń. Przykładowo raz żeby odebrać lalkę z oferty na olx musiałam się wybrać na totalne zadupie na obrzeżach miasta. Szłam wieczorem, po ciemku, pustą uliczką prowadzącą wydawać by się mogło, że dosłownie w las. Jak się okazało, prowadziła do najdroższego osiedla na jakim kiedykolwiek byłam, za dwoma wielkimi bramami i rzeszą ochroniarzy. Przez bramę wjeżdżały samochody, które zdecydowanie wyglądały na drogie (sorry, nie znam się na modelach ;P). Gdy już udało mi się dotrzeć na osiedle, długo błądziłam w labiryncie alejek i żywopłotów szukając odpowiedniej klatki i lokalu, zapewne śledzona wieloma kamerami. Szczęśliwie trafiłam do celu, ale aż się bałam kto mi otworzy gdy zadzwonię. Drzwi do mieszkania otworzył totalnie nieogarnięty pan w piżamie. Byłam tak skonfundowana widząc jego króciutkie szorty, że z trudem wyjaśniłam mu po co przyjechałam. Tak oto wyglądała moja historia "Jak zdobyłam Dorotkę" prosto z OZ :)


Ze smutnych historii, to wciąż nie mogę przeboleć zaginionych na plaży okularów Skipper :( Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie?

6) Czy poza lalkami, kolekcjonujesz także inne przedmioty?

Hmm... W wyniku innych zainteresowań mam trochę filmów na DVD, książek a także puzzli, to chyba też można uznać za mini kolekcje? Zbieram też bilety i ulotki filmowe z kina. Nie jest to regularne i uporządkowane kolekcjonowanie tylko typowe zbieractwo :)

Kiedyś w dzieciństwie zaczęłam zbierać znaczki, gdzieś je jeszcze mam. Poza zbieraniem tych najzwyklejszych odklejonych z listów, zapisałam się do jakiegoś klubu i wysłali mi paczkę powitalną 100 sztuk z całego świata. Od znajomej mojej mamy dostałam także drobny zbiór, który ona miała po synu. 

7) Jeśli pomyślisz o przyszłości, czy nadal widzisz siebie w otoczeniu lalek?

Na chwilę obecną tak. Nie wydaje mi się żebym umiała się rozstać z moimi lalkami albo zupełnie porzucić to hobby. Zbyt wiele radości mi sprawia i pomaga się zrelaksować. Jednak jestem na takim etapie życia, że gdyby mi się coś pozmieniało, miałabym się wyprowadzić z domu, założyć rodzinę czy stracić pracę, to kto wie? Priorytety mogą ulec zmianie, może zabraknąć czasu lub pieniążków na kontynuowanie lalkowego hobby. Może też zabraknąć inspiracji i motywacji. Po prostu mam nadzieję, że tak się nie stanie :)

8) Jaką maksymalną sumę byłabyś w stanie wydać na jedną lalkę?

Wszystko zależy od lalki i od tego jak bardzo chcę ją mieć. Sądzę, że na razie zatrzymałam się na takiej średniej półce cenowej przy lalkach kolekcjonerskich i chyba nie chcę szaleć bardziej. Z doświadczenia jednak wiem, że ta granica się przesuwa, systematycznie była naginana, przeciągana, aż podskoczyła wyżej. Trudno się pilnować :)

9) Świat Lalek za 50 lat – jak sobie to wyobrażasz?

Szczerze mówiąc nie chcę go sobie wyobrażać, niech mnie zaskoczy :) Wciąż z wielkim sentymentem wspominam lalki z lat '90-2000 i wg mnie to była złota era Mattela. Jednak obecne nowości i zmiany, które zachodzą dosłownie z dnia na dzień, też zaczynają iść w pozytywnym kierunku. Pojawia się coraz więcej modeli, moldów, kolorów skóry, artykulacji i sylwetek lalek. Mam nadzieję, że Mattel będzie pamiętał o dorosłych kolekcjonerach lalek i z myślą o nich poprawi jakość swoich produktów z serii kolekcjonerskich.

10) Co, oprócz lalek, najchętniej kupujesz do celów swojego lalkowania?

Lalkowanie to studnia bez dna. Same lalki to pikuś. Dla nich koniecznie potrzeba: całej masy ciuszków, dodatków, bucików, biżuterii i przeróżnych akcesoriów. Następnie okazuje się, że lalki potrzebują mebli i to przeróżnych mebli do różnych pokojów, bo nie mają gdzie pozować. Jeśli w dodatku zbieraczowi lalek zachce się cokolwiek samodzielnie tworzyć no to już mogiła. Wymagana jest cała litania materiałów, przyborów i narzędzi do tego. Zanim się obejrzałam, okazało się że lalki zajmują całą komodę, szufladę pod łóżkiem i 4 kartony. Mam szafkę zapchaną rzeczami do decoupage, tworzenia biżuterii, malowania, szycia, a nawet przybornik majsterkowicza.

11) Jakie są Twoje doświadczenia w zakresie repaintu, czy wszywania nowych włosków/ tworzenia wigów, bądź jakiegokolwiek innego "ooakowania" ?

Sam pomysł OOAKowania wprost uwielbiam! To jest to co mnie wciągnęło w lalki i najbardziej inspiruje. Repaint mi niestety nie wychodzi, próby wyszły marnie, co najwyżej troszkę podkoloryzowałam makijaż kredkami. Za to reroot to wspaniała sprawa, najlepszy patent na odstresowanie. Gdybym tylko miała pod ręką jakiegoś taniego dostawcę włosków z saranu lub nylonu to mogłabym to robić hurtowo :) Moje rerooty możecie obejrzeć pod tagiem: Reroot.
Poniżej kilka przykładowych eksperymentów:

      

    


Ależ się rozpisałam. Wybaczcie, z natury cierpię na słowotok, szczególnie w dziedzinach zainteresowań ;D

Teraz pora na moje pytania dla nominowanych przeze mnie osób:

1. Kiedy i jak rozpoczęła się Twoja przygoda z lalkowym hobby? 
2. Co najbardziej lubisz w lalkowym hobby?
3. Która z posiadanych przez Ciebie lalek jest Twoją ulubioną? (Zdjęcie mile widziane:)
4. O zdobyciu jakiej lalki, której wiesz że nie możesz mieć, marzysz?
5. Jaki był Twoim zdaniem najbardziej udany/najfajniejszy lalkowy projekt, który zrealizowałaś/eś? (Repaint, reroot, oooak, sesja, stworzony mebelek, akcesoria, uszyty ciuszek. Również zdjęcie mile widziane :))
6. Jaki lalkowy projekt do zrealizowania masz w planach?
7. Jakie lalki wolisz kupować: nowe czy używane?
8. W przybliżeniu ile lalek posiadasz w swoim zbiorze i czy czujesz, że jest ich za dużo, za mało?
9. Jaka była Twoja najciekawsza/najśmieszniejsza/najdziwniejsza lalkowa przygoda?
10. Jak Twoje najbliższe otoczenie reaguje na lalkowe hobby?
11. Czy miewałaś chwilę zwątpienia typu: "Oddam/sprzedam całą moją kolekcję"?

A nominuję... Tam taram tam tam... Następujące blogi:
2. Siedem Żyć Barbiehttp://siedemzycbarbie.blogspot.com

Starałam się pominąć w nominacjach osoby, które już brały udział bądź zauważyłam, że mają więcej niż 200 obserwatorów (kurczę, a tak chciałam Rudego Królika przepytać, ale jest zbyt popularna ;). Niektórych osób, które bardzo lubię obserwować i chętnie bym przepytała, nie ma na blogach, za to prowadzą inne formy lalkowego profilu (Pink Flamingo, głównie Ciebie mam na myśli :)). Więc proszę nie gniewajcie się.

sobota, 13 lutego 2016

Divine Louboutin

Wreszcie przyszła pora na przedstawienie lalki, na którą dość długo polowałam, a która jeszcze dłużej jest u mnie i nie zawitała na tego bloga jak dotąd - Louboutin z serii Basics Model #14 - Collection #2.

Za oknami mamy niezidentyfikowaną porę roku: śnieg i deszcz, przeplatane słonecznymi momentami. Postanowiłam jeszcze pociągnąć klimat zimy i wykorzystać ostatnie świąteczne dekoracje.

Jako podkład muzyczny polecam: Girls' Generation - Divine, dobrze mi się słuchało wybierając zdjęcia do tego wpisu.


Przygotowując te zdjęcia i słuchając piosenki wpadłam w tak nostalgiczny nastrój, że niewiele mam do napisania, pozostawię po prostu zdjęciowy spam.


A, sukienka została uszyta przeze mnie.












Cyk i światło zgasło.