wtorek, 2 maja 2017

Biało-Czerwona

Z okazji dzisiejszego Święta Flagi odkopałam z czeluści swoich lalkowych skarbów niezwykłą lalkę w pasującym do okazji stroju uszytym własnoręcznie. Reprezentantką Święta Flagi została Barbie Coach.


Coach jest dla mnie o tyle cenną lalką, gdyż o ile się nie mylę, to jedyna przedstawicielka Gold Label w moim zbiorze :)

Coach trafiła do mnie niesamowitym trafem, wyłapana na eBayu w dość przeciętnej jak na ten model cenie. Oszczędność wynikała głównie z faktu, iż lalka była naga, bez swoich pięknych oryginalnych ciuszków i torebek. Dla mnie to jednak nie problem, nigdy nie przywiązywałam się do lalkowych ubranek, o wiele bardziej zależy mi na ich twarzach, a buźkę Coach ma akurat niesamowitą. Jest to mold Ana/Lara, moim zdaniem z delikatniejszymi rysami w stylu Ana.

Lalka długo naga nie pozostała, a jak na Gold Label przystało, gustuje w luksusowych markach. Pokusiłam się więc o uszycie ubranka na wzór z wiosennej kolekcji 'Dolce&Gabbana's 2015, Podobne stroje nosiły dziewczęta z Girls Generation podczas występu z piosenką "Mr Mr" i stąd zaczerpnęłam inspirację :)







sobota, 15 kwietnia 2017

Happy Easter!

Wesołych Świąt Wielkanocnych, smacznego jajka,

radosnych chwil w gronie rodzinnym

oraz samych słonecznych i cudownych dni


życzy Neytiri


Moi drodzy wybaczcie, wiem że to mało świąteczny motyw, ale ostatnio byłam w kinie na filmie "Piękna i Bestia", którym  zostałam całkowicie oczarowana i po prostu muszę polecić jako podkład muzyczny piosenkę "Beauty and the Beast" w wykonaniu Emmy Thompson.


Wracając do tematu świąt, w wielkanocnej sesji zdjęciowej wzięła udział Victorian Barbie with Cedric Bear o moldzie Mackie, tym razem bez misia, ale za to z kurczaczkami. W tym roku niestety cierpiałam na niedobór jajek jako rekwizytów, za to przygotowałam troszkę kwiatków żywych i sztucznych oraz samodzielnie zbudowałam drewniane mebelki ogrodowe.








sobota, 1 kwietnia 2017

Słoneczny dzień z Kirą

Pierwszy tegoroczny wypad w plener z lalką. Na tą okazję wybrałam Kirę Surf City, która jest u mnie prawie rok, a do tej pory nie doczekała się własnego wpisu. Wiosenne słońce nas raziło po oczach, a porywisty wiatr wywracał modelkę. Mimo wszystko to był piękny i bardzo przyjemnie spędzony dzień :)


Jako podkład muzyczny na początek wiosny polecam I.O.I - Hold Up


Najpierw szukając miejsca do zdjęć zawędrowaliśmy do świerków, ale że w cieniu było nam za zimno, szybko stamtąd uciekliśmy.


Od strony południowej było słonecznie, ale bardziej wietrznie.
Kira nie mogła się oprzeć żeby nie wdrapać się na drzewo, z góry w końcu najlepiej widać widoki.





Widoczek zza kulis :)


Spacer po łące