niedziela, 26 października 2014

Full moon mystery

Wydawać by się mogło, że Nina to zwykła dziewczyna, którą mogliście poznać przy okazji wpisu o Four i Emmecie. Wiemy, że niegdyś była fioletową baletnicą, ale porzuciła to zajęcie. Czego nie wiemy o Ninie, to że ma pilnie strzeżoną tajemnicę. Gdy już ją poznacie, odkryjecie, że świat skrywa więcej niż mogłoby się wydawać.

Głęboko ukrywane sekrety ciążą na sercu tej delikatnej dziewczyny.



Zawsze musi mieć się na baczności i pilnować, aby nikt nie poznał jej tajemnicy. 


Żyje w nieustannym strachu. Co miesiąc próbuje uciec od swojego koszmaru, ale bez względu na usilne próby, klątwa ją dopada...


A księżyc w pełni jest jej przekleństwem...


Gdy  jasno rozświetla nocne niebo, jego moc aktywuje pradawną rodzinną klątwę u Niny.


Krew w żyłach się burzy, impulsy przebiegają cały układ nerwowy i nie ma już ratunku dla biednej dziewczyny.


A kto stanie jej na drodze tej nieszczęsnej nocy niech ucieka ile sił w nogach, bo jego los będzie marny.






Pozdrawiam i życzę udanego Halloween ;)
- Neytiri

16 komentarzy:

  1. Ostatnie zdjęcie mnie przeraża, chyba nie widziałam bardziej krzywych kłów ;-D A taka ślicznotka z niej ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu, co poradzić? Klątwa dopada ją co miesiąc i nie ma opcji uniknięcia tego. Chyba dobrze wiemy jak to jest ;D

      Usuń
  2. Miałam bardziej przyziemne domysły co do tej klątwy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakie domysły? Może jakieś ciekawsze rozwinięcie tej historii to by było :)

      Usuń
  3. Great pictures! Świetne zdjęcia! <3!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Thank you so much for visiting my blog! :)

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. Ojj tak, lepiej jej nie podpadać ;D Niewinna twarz delikatnej baletnicy, to tylko zmyłka.

      Usuń
  5. No...muszę przyznać, że intrygująca historia i niesamowity klimat!
    Podziwiam i pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Olu, a wszystko dzięki nowej apce w telefonie ;D

      Usuń
  6. Świetna! I ta kreacja w kolorze wilczej sierści!
    Te pastelowe baletnice skrywają kolorowe dusze...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. RudyKróliku, moja skrywała akurat duszę w dość mrocznych kolorach ;D

      Usuń
  7. Śliczna Twoja wilkołacza baletnica :) Nie sądziłem, że łebek współczesnej playline może być tak delikatny i uroczy. Suknia z peleryną jest ekstra, prawie czuję przez monitor ciepło ciężkiej dzianiny, dodatkowo w moim ukochanym kolorze :) A edycja buźki i transformacja - rewelacyjny pomysł, bez szkody dla makeupu ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki PinkFlamingo ;) Ta "suknia" została przeze mnie "uszyta" gdy miałam 10 lat. Po prostu wycięłam kilka dziur w tym fajnym, lejącym się materiale i z tyłu zrobiłam jedno zaszycie, aby była trochę bardziej obcisła, to była moja wersja sukni dla księżniczek... Teraz pasuje jak ulał dla wilkołaczycy xD

      Usuń