Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Tris. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Tris. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 21 kwietnia 2025

Wiosna z Tris i Four

Tris i Four, lalkowe odpowiedniki postaci z filmu Divergent (Niezgodna), dekadę temu wzięli udział w sesji zdjęciowej na pożegnanie lata, a tym razem witali ze mną wiosnę. Zdjęcia są sprzed prawie miesiąca, kiedy spędziłam przemiło czas w odwiedzinach u rodziny, a mój nowy mały asystent J. pomagał w aranżacji sesji zdjęciowej, wyszukiwaniu ciekawych miejsc w plenerze i ustawianiu postaci do zdjęć. Zaraziłam się Jego entuzjazmem, całkowicie dałam się pochłonąć wspólnej zabawie i bardziej niż na precyzyjności zdjęć, po prostu skupiłam się na doświadczaniu niczym niezmąconej, szczerej radości z lalkowego hobby. Oglądając dzisiaj te zdjęcia, wspominam bardzo miło tamten czas :)


Na wspomnienie miłego czasu polecam piosenkę D.O. - Simple Joys

 

"Since some time ago, everything by my side
I've started to cherish in excitement
Seeking out their own meanings"

 









A co Four wywróżył w odnalezionej tajemniczej srebrnej kuli?
Wiele słonecznych dni i czas miło spędzony z bliskimi.
Tego Wam życzymy tej wiosny :)

piątek, 2 listopada 2018

Street Fashion - Katniss & Tris

Kolejna porcja stylizacji projektu Pani Natalii, wszystko włącznie z akcesoriami i plecaczkiem (poza bucikami) jest jej dziełem. Tym razem wybrałam Katniss i Tris próbując uzyskać koncept Street Fashion ;)


Przygotowując sesję i wpis, na replayu katowałam: NCT 127 - Regular (English Ver.), nie omieszkam więc i Wam polecić :)


"And now we in a zone (Oh)
Stand too close, might catch a cold"



"VVS my diamonds, I don't need no light to shine (Oh)
Iced out both my wrists, now I can barely see the time (Oh)"


"Brrrah!"







Gdy robiłam te zdjęcia wciąż panowała złota jesień, tak więc dałam się skusić na typowo jesienne ujęcia.




środa, 24 stycznia 2018

Sporty zimowe

Zima w pełni, wreszcie spadł upragniony śnieg, skorzystałam więc z okazji i zabrałam Tris i Four za miasto, aby mogli spróbować swoich sił w sportach zimowych.

P.S - Ogromny wkład w sesję zdjęciową miał mój chrześniak, począwszy od rzeźbiarstwa śnieżnego po okiełznanie zjawiska atmosferycznego jakim jest padający śnieg ;D Bardzo dziękuję J. za pomoc i dzielną asystę :)

Barbie winter sports

Dla nastroju: EXO - On The Snow


Barbie winter sports

Barbie winter sports skiing snowboard

Barbie winter sports skiing snowboard

Barbie winter sports skiing snowboard

Barbie winter sports skiing snowboard

Barbie winter sports skiing snowboard

Pada śnieg, pada śnieg...

Barbie winter sports skiing snowboard

Barbie winter sports skiing snowboard

Barbie winter sports skiing snowboard

Barbie winter sports skiing snowboard

Wygibasy na stoku są mączące, czas na odpoczynek.

Barbie winter sports skiing snowboard

Szkoda nie skorzystać z tak pięknej pogody i puszystego śniegu.

Barbie winter sports skiing snowboard

"Olaf czy to ty?"

Barbie winter sports skiing snowboard

Co zrobić gdy energia rozpiera, a amunicji pod dostatkiem? 
Czas na pojedynek mistrzów. 

Barbie winter sports skiing snowboard

Barbie winter sports skiing snowboard

Barbie winter sports skiing snowboard

niedziela, 23 sierpnia 2015

Pożegnanie lata z Tris i Four

Po całkiem zadowalających zdjęciach plenerowych znad morza, pokusiłam się o kolejny plenerowy wypad z moimi lalkami. Tym razem przenieśliśmy się w bardziej sielskie, wiejskie okolice. Wyciągnęłam siostrę i brata ciotecznych do pomocy, ale bardziej zajęci byli pstrykaniem sobie dziwacznych selfie i przeszkadzaniem mi w robieniu zdjęć. Mimo wszystko, moi najdrożsi K. i B., dziękuję Wam za towarzystwo, było zabawnie :)

Głównymi bohaterami dzisiejszego wpisu są Tris i Four, którzy jakimś dziwnym zrządzeniem losu do tej pory nie mieli jeszcze wspólnych zdjęć, a przecież to taka urocza para. Nie będę się rozpisywać, dodam tylko, że widoczna na pierwszych zdjęciach huśtawka, to mój eksperymentalny wytwór. Upleciona została ze sznurka i można ją wieszać na dowolnych drzewkach :)












Z ostatniego zdjęcia jestem szczególnie dumna. Uwierzcie, nie łatwo było utrzymać lalki jedną ręką i łapać ostrość aparatem trzymanym w drugiej, gdy B. smyrał mnie po szyi jakimś źdźbłem trawy ;P

Pozdrawiam!