Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Katniss. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Katniss. Pokaż wszystkie posty

piątek, 2 listopada 2018

Street Fashion - Katniss & Tris

Kolejna porcja stylizacji projektu Pani Natalii, wszystko włącznie z akcesoriami i plecaczkiem (poza bucikami) jest jej dziełem. Tym razem wybrałam Katniss i Tris próbując uzyskać koncept Street Fashion ;)


Przygotowując sesję i wpis, na replayu katowałam: NCT 127 - Regular (English Ver.), nie omieszkam więc i Wam polecić :)


"And now we in a zone (Oh)
Stand too close, might catch a cold"



"VVS my diamonds, I don't need no light to shine (Oh)
Iced out both my wrists, now I can barely see the time (Oh)"


"Brrrah!"







Gdy robiłam te zdjęcia wciąż panowała złota jesień, tak więc dałam się skusić na typowo jesienne ujęcia.




niedziela, 10 stycznia 2016

Winter time

Taka zimica u nas ostatnio była, minusowe temperatury i śnieg, nic przyjemnego. Jednak można te warunki wykorzystać w dobrym celu. Postanowiłam więc wreszcie wyciągnąć z lalkowej garderoby zimowe kreacje i zrobić sesję zimową. Traf chciał, że dopiero dziś miałam okazję, a śnieg zdążył do tego czasu stopnieć. Mimo wszystko trochę go znalazłam i wygoniłam na spacer Katniss z Galem, lalkowe wersje filmowych postaci z serii "Igrzyska Śmierci". Katniss pochodzi z drugiego wydania tych lalek "Igrzyska Śmierci: W pierścieniu ognia", natomiast Gale z trzeciego wydania "Igrzyska Śmierci: Kosogłos 2".

Jako podkład muzyczny wybieram dziś piosenkę na zresetowanie się po pierwszym tygodniu tego roku Tiger JK ft. Jinshil - "Reset"


Co zaskakujące, Katniss jest u mnie już przeszło rok, Gale też już kilka miesięcy, a dopiero dziś doczekali się swoich 5 minut sławy na blogu :) Najwyższa pora, bo to niezwykle urocze lalki. Filmowa seria z Igrzysk Śmierci jest jedną z najbardziej udanych w wykonaniu Mattela.



Gdy para podczas romantycznego spacerowania wystarczająco zmarzła, nadeszła pora na rzucanie śnieżkami.




I klasyczną zimową zabawę - robienie orzełków w śniegu :)


Niestety ze względu na mocny wiatr i szybkie ściemnianie się, nie mogli zbyt długo spacerować. 
Lepiej szybko było uciekać do ciepłego domku.


Tym sposobem dziś przekonałam się jak trudno robić zdjęcia smartfonem zmarzniętymi palcami, kucając w grubej kurtce, gdy światło albo odbija się od śniegu albo gdzieś ginie, a porywisty zimny wiatr co chwila wywraca lalki :)