Co prawda walentynki za nami, ale luty to generalnie miesiąc walentynkowy, więc lepiej późno niż wcale, prezentuję dwie uniwersyteckie pary :) Chłopcy to cheerliderzy z Texas A&M University, dziewczyny to cheerliderki z Oklahoma University. Zobaczmy jak potoczyły się ich losy po ukończeniu szkoły :)
W sobotni poranek grupa współlokatorów zebrała się w kuchni na śniadanie. W tygodniu wszyscy są zabiegani, jak nie praca to uczelnia, cały czas tylko mijają się w domu. Dziś mieli wreszcie okazję nadrobić zaległości, usiąść razem i przy owsiance, kawie oraz tostach pogawędzić na spokojnie, pożartować, po prostu spędzić razem czas. Polecam każdemu :)
Na zdjęciu od lewej: dwóch Kenów Texas A&M University, Stardoll, Christie po reroocie i Barbie pilotka.
Nazbierałam trochę tych mebelków i akcesoriów, więc postanowiłam wreszcie zainicjować mini scenkę z moimi lalkami. Na razie trochę sztywno to wyszło, ale mam nadzieję, że z czasem nabiorę wprawy.
Na Barbie University of Oklahoma czaiłam się od dawna, żadna inna lalka nie była tak dokładnie przemyślana i tak bardzo trafiona. Zauroczyła mnie od pierwszego wejrzenia na zdjęciach w internecie, w każdym wydaniu, w każdej stylizacji wyglądała prześlicznie. Gdy wreszcie dotarła do mnie wraz z Kenen Texas A&M University w wersji blond na doczepkę, na żywo prezentowała się jeszcze wspanialej. Niestety zdjęcia robione na szybko.
Uniwersytecka para
Texas blondyn niestety miał koślawe lewe oko, wyraźnie było widać, że jest mniejsze. Tylko dzięki temu, że przybył z promocji, wybaczyłam mu ten defekt. Podkoloryzowałam go trochę kredkami i mam nadzieję, że już troszkę mniej jest to widoczne.
Jak to na studiach bywa, można poznać mnóstwo ciekawych osób. Tutaj Oklahoma i blond Texas od razu zaprzyjaźnili się ze Stardollką. Pierwsze spotkanie uwiecznili wspólnym selfie, które od razu wrzucili na portale społecznościowe. Ah ta dzisiejsza młodzież... ;>
Blond Texas mimo, że ma koślawe oko to umie się nieźle ustawić,
od razu wkręcił się w towarzystwo ładnych dziewczyn.
Czy kojarzycie sweet focię z tegorocznej gali rozdania Oskarów? Grupka gwiazd, głupie miny, fotka zrobiona z ręki i te sprawy? Moje lalkowe towarzystwo przy jednym ze spotkań również bawiło się w robienie takich fotek, oto efekty:
Poniżej widać jak Sonia z Angelicą robiły Serduszko, American Cheerlider (powinnam mu wymyślić jakieś imię) wykonał fotkę z ręki, a Jackie w tle rzucił się w ostatniej chwili żeby też się załapać xD
Podziękowania dla mojej dobrej koleżanki M., autorki zdjęć, za ponowne użyczenie scenografii. Nic nie poradzę na to, że u Ciebie najlepiej wychodzą lalkowe zdjęcia :D
Ostatnio koszę moją Wishlistę i odhaczam kolejne zdobycze. Tym razem przedstawię Wam Kena Texas A&M University African-American, prawdziwie amerykańskiego chłopca, który przybył do mnie aż zza oceanu, oraz jego towarzyszkę, która cierpliwie go oczekiwała, Karę SIS Rocawear. I gdy tak myślę o tych dwóch postaciach, to od razu przypomniały mi się cytowane na wstępie piosenki, niezapomniane z wakacji 2007 i 2008, ależ się wtedy działo ;D
Kara w oryginalnym wydaniu nie zachwycała, oczywiste więc było, że wymaga drobnego tunningu, gdyż ta dziewczyna ma potencjał i ukryty pazur. Przede wszystkim zdjęłam jej te dziecięce ubranka i zmieniłam styl, rozplotłam kucyczka i zmyłam absurdalnie różowo-fioletowe usta.
Amerykański chłopiec w oryginalnym wydaniu jak wyglądał, to chyba każdy wie, niczym pielęgniarz na biało cały ubrany. Dostał więc nowe ciuszki przed spotkaniem ze swoją dziewczyną. Oczywiście kupione, bo sama chyba nigdy nie nauczę się tak szyć.