niedziela, 21 czerwca 2020

Pojedynek Herosów

Dziś przedstawię fotorelację z pojedynku herosów: King of the Crystal Cave vs. Superman.

Superman gościł już na blogu, ale dotychczas tylko incognito jako Clark Kent. Dziś pierwszy raz przywdziewa swój superbohaterski strój i powita debiutującego na blogu King of the Crystal Cave.


Przed pojedynkiem należy naładować moc, a największą moc daje EXO - Power.

















"Dzięki, to był dobra walka"



23 komentarze:

  1. Ależ fantastyczni superbohaterowie! Strasznie mi się podobają!

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetni ci bohaterowie. Mam nadzieję, że ten pojedynek to była pokazówka na potrzeby sesji, a nie prawdziwa walka, a panowie są kumplami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście, że tak, co widać na ostatnich zdjęciach. Podziękowali sobie za dobrą walkę i jest zgoda. To był taki przyjacielski sparing :)

      Usuń
  3. Blondasek bardzo mi się podoba, choć nie znam się na tych kolekcjonerskich superbohaterach. :) Tylko te czarne ręce psują efekt, ale buźkę ma niczego sobie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No niestety jego ramiona są oryginalnie takie czarne, ale nie przeszkadza mi to tak bardzo. Ogromnie się cieszę, że udało mi się go okazyjnie znaleźć na artykułowanym ciałku, bo jest trudno dostępny.

      Usuń
  4. wczoraj oglądałam Aquamen
    a dziś u Ciebie trójzębem
    wywija długowłosy (raz jak
    różowowłosy raz białowłosy
    wygląda na fotkach)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie :D To jesienne zdjęcia i słońce wtedy płatało figla, a jak próbowałam rozjaśnić zdjęcia, to właśnie nabrały różowego odcienia :)

      Usuń
  5. O jeżu, ale ten Superman ma uda! Chyba w żadne spodnie dla Kena się nie zmieści :)Zakupiłam ostatnio jeden fashion Kenowy, ale niestety te rurki slim fit to na tyłek wciśnie chyba tylko Kevin!
    Bardzo udana, dynamiczna sesja, dobrze, że panowie po walce przybili żółwika i nie chowają urazy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) Tylko żółwika mogli przybić, bo panowie na stałe mają zaciśnięte pięści. A z garderobą faktycznie jest problem, są znacznie tężsi od typowych kenów.

      Usuń
  6. Ostatnio zwracam większą uwagę na lalków a ci, których tu pokazujesz są naprawdę świetni! No i fantastycznie pozują!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Doskonale to rozumiem, sama od jakichś 2 lat wytrwale staram się powiększyć grono lalkowych panów w moich zbiorach :) Dobrze że Mattel powoli zaczął przedstawiać nowe postacie płci męskiej :)

      Usuń
  7. Rozebrać i pokazać ;p A najlepiej w porównaniu z typowymi przedstawicielami kenowymi. Ja spośród Kenów też wybieram najbardziej męskich i umięśnionych-Inka wie, jakich lubię, choćby z plastiku ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahah, to muszę pomyśleć o jakiejś sesji plażowej dla tych panów :D A chętnie zobaczę też Twoich, czy już zawitali na bloga?

      Usuń
    2. No właśnie jeszcze o moim blogu nic mi nie wiadomo....I chciałabym, i boję się (zobowiązania )...

      Usuń
  8. Super bohaterowie i wspaniale zaaranżowana sesja.:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetne starcie i jak miło popatrzeć na takich słusznie zbudowanych panów! Nie ukrywam, że kibicowałam Królowi (co prawdziwe włosy, to prawdziwe włosy ;)), ale obaj zaprezentowali się z jak najlepszej strony. Przyłączam się do prośby o sesję plażową!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, zgadzam się, Król ma zdecydowanie przewagę długich rootowanych włosów :D Czuję się więc w obowiązku sprostać Waszym oczekiwaniom :) Nie wiem na ile uda się z plażą w tym roku, ale na pewno coś "odkrywczego" dla muskulatury zorganizuję :D

      Usuń
  10. Ekstra zdjęcia! Doskonałe pozy i ujęcia.
    Choć coś mi się widzi, że to taka ustawka była, co by trochę muskuły naprężyć, ale przypadkiem sobie krzywdy nie zrobić. xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz całkowitą rację, dokładnie tak było :D Panowie chcieli się pochwalić i zaprezentować paniom, które wzdychają do plastikowej muskulatury ;)

      Usuń
  11. Siwy ładniejszy, będę na niego głosować ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To rzeczywiście niepodważalny argument w tej walce :)

      Usuń