Z moimi zaległościami w publikowaniu sięgającymi wręcz LATA (!), nie zdziwcie się że dziś, na tydzień przed świętami, wrzucę jesienne fotki (chyba z zeszłego roku). Bohaterką sesji zdjęciowej była Kayla Fashion Fever, która wpadła do mnie tylko na chwilę zanim ruszyła dalej w świat. Ktoś przede mną wykonał jej reroot w intensywnych bordowych kolorach. Ubrałam ją w ciepły sweterek i zestawiłam z wielkimi szyszkami.
Polecana piosenka Kai - Vanilla, która przywołuje wspaniałe wspomnienia z mijającego roku :)
Teraz zastanawiam się, jak ogarnąć coś na święta za tydzień?
Tak jak ostatnio obiecałam, dzisiejszy post będzie w całości poświęcony zakupom z Aliexpress. Zanim zaczęło się to całe szaleństwo na świecie, poszukiwałam miniatur i akcesoriów dla lalek Barbie. Na Ali bardzo uważnie trzeba wczytywać się w oferty, niestety tłumaczone są translatorem bez ładu i składu. Trzeba upewnić się, czy pasują do skali 1:6, najlepiej szukać zdjęć porównawczych przy linijce, pokazujących rzeczywiste wymiary przedmiotów. Z kilkoma akcesoriami nie trafiłam w skalę, ale niektóre okazały się bardzo ciekawe i przydatne. Całą ekspozycję wprost ze sklepów zaprezentuje moja nowa lokatorka Kayla Secret Spells.
Wciąż wałkuję mój ulubiony album ostatnimi czasy, dziś kolejna piosenka:
I could write a million songs but I know it's not enough"
Prawdziwy misz masz gadżetów i akcesoriów!
Zaczynając od góry: taca pełna perfum i kosmetyków we flakonikach, różnorodne napoje (karafka i kieliszki z trunkiem troszkę za małe jak dla Barbie), metalowy laptop (ciężki, mój trafił się akurat uszkodzony, za co zwrócono mi pieniążki), dwa spinacze biurowe, zestaw farb w drewnianym pudełku i kilka sztuk nożyczek.
Na półkach poniżej mamy: szkatułki z biżuterią, lustro, globus, szachownicę, okulary niczym Harry'ego Potter (te są odrobinę za duże dla Barbie), plik gazet, młynek do kawy, lampę olejną, lampę Aladyna, mini gramofon (ten jest odrobinę za mały), maszynę do szycia (też miniaturka za mała dla Barbie), dwie otwierane skrzynie sków, skrzypce, saksofon, 4 porcje sushi i pałeczki do jedzenia, dwie lampy, zegar, historyczny telefon, konewkę (troszkę mała), wędkę (miniaturowa, odrobinę za mała dla Barbie), zestaw narzędzi, klatkę z dwoma białymi ptakami, niebieski dywan i talie kart (czerwone i niebieskie były do wycięcia i złożenia, biało czarne pudełko to większa talia kart do gry, dla Barbie się nie nadaje)
Dla każdego coś się znajdzie. A które akcesoria Wam najbardziej przypadły do gustu?
Dla zainteresowanych podlinkuję sprzedawców z Aliexpress, od których kupowałam powyższe akcesoria:
Moi drodzy, w tym roku wreszcie zorganizowałam moim lalkom prawdziwe święta. W odróżnieniu od dwóch ubiegłych lat, koniec z szybką prowizorycznie ustawianą sesją "w nocy o północy" ;D
Zainspirowana świąteczną piosenką zespołu TTS - Dear Santa(polecam - wyjątkowo kpop wydał wersję po angielsku ;), a przede wszystkim ich fantastycznymi stylizacjami, zaaranżowałam iście świąteczną scenerię dla Diany o moldzie Mackie (poprzednio zaprezentowanej w stylu disco) i Miko o moldzie Kayli (która ledwie mignęła na blogu daaawno temu).
Dziewczęta w świąteczny poranek po przebudzeniu, znalazły stosy prezentów pod choinką. Najwyraźniej ktoś tu był grzeczny w tym roku i Mikołaj wpadł w nocy z wizytą ;)
Dziewczęta ubrane są w szyte przeze mnie prowizoryczne "koszule".
Fryzury, które prezentują na zdjęciach to chyba coś w stylu upięcia na renifera :)
Pod choinką poza prezentami o niewiadomej zawartości, znalazły zapakowane ciasteczka.
Stolik zastawiony był różnorodnymi łakociami: ciasteczkami, lizakami, cukrowymi laskami, a także dekoracjami świątecznymi. Wszystkie te drobne gadżety niestety nie zostały wykonane przeze mnie, nabyłam je na aukcji allegro od bardziej uzdolnionej osoby - kinhej. Polecam, chociaż trzeba wziąć pod uwagę, że są chyba troszkę przymałe dla lalek Barbie w skali 1:6.
Z okazji Świąt zaaranżowany został mały salonik stosownie udekorowany tapetą w choinki, wiszącym napisem z życzeniami "Wesołych Świąt" i dużymi cukrowymi laskami.
Choinka już jest u mnie dość długo, przyozdobiona ciekawymi drewnianymi figurkami. Pod nią cały stosik prezentów i drewniany konik na kółkach - tegoroczne znalezisko, moim zdaniem jest przesłodki :)
Moi drodzy, z okazji Świąt Bożego Narodzenia chciałabym życzyć Wam wiele miłości i radości, obyście odpoczęli od codziennego biegu i spędzili miłe chwile z najbliższymi. Pod choinką życzę udanych prezentów, najlepiej lalkowych, a na stole smacznych potraw :)
To chyba dość typowe zjawisko u miłośniku lalek, w natłoku tak wielu postaci niektóre są niestety pomijane w postach czy podczas sesji. Ostatnio więc zebrałam sześć takich panienek, które od dłuższego czasu gdzieś zaginęły w akcji. Dziewczyny spotkały się w niedzielne popołudnie na pogaduchy, kawę i ciasto.
Każda jest inna, każda ma swój niepowtarzalny charakter, każda ma swój urok.