Pogoda ostatnio dopisywała, więc zabrałam ją ze sobą na przejażdżkę rowerową przez lasy, pola i bezdroża. Mam wrażenie, że dobrze się odnalazła w tym klimacie i czuła swobodniej niż w swojej oryginalnej, błyszczącej, świątecznej sukni.
Wspaniała piosenka na tą okazję, polecam:
Widoczki uchwycone tego dnia:









































